W wywiadzie z Panem Andrzejem Blikle, na kanale Ekspert w Bentleyu, usłyszałam historię z początków działalności biznesowej Pana Bliklego.

Jeśli tego nie wiesz, to Andrzej Blikle jest naukowcem, profesorem, specjalistą w zakresie matematycznych podstaw informatyki. Uczyłam się z jego podręczników na studiach IT.

Wprawdzie tradycja prowadzenia biznesu cukierniczego była w rodzinie Blikle od pokoleń, lecz dla Profesora – naukowca , teoretycznego matematyka — wejście do biznesu było wyzwaniem. Miał liczne rozterki.
Dlatego poszedł po radę do znacznie bardziej doświadczonego Jana Wedla, aby zapytać, jak rozwijać swój biznes i co sprzedawać.
Iść za rynkiem, tworzyć nowe produkty, które uważamy, że się spodobają czy pozostać wiernym tradycji?

Wtedy Jan Wedel powiedział mu: jeśli będziesz robić to, co kochasz, to być może osiągniesz sukces. Jeśli będziesz robić to, czego nie kochasz — przegrasz na pewno.

Cukiernie Blikle pozostały wierne słynnym pączkom.

Dlaczego ta rada jest nadal aktualna?

W powyższym przykładzie wydarzyły się dwie ważne rzeczy, które dziś często są pomijane.

Po pierwsze Pan Blikle nie zapytał kogokolwiek. Jan Wedel był od niego nie tylko ponad dekadę starszy, ale też pracował w polskim biznesie przez całe życie i można było sprawdzić jego wyniki.

Gdy zaczynałam moją drogę menedżerki — miałam przed sobą zarządzanie wielopoziomowe, czyli przez liderów zespołów — byłam naprawdę przestraszona. Firma należała do mnie, więc konsekwencje swoich błędów ponosiłabym w całości ja. Również dziś rozśmiesza mnie, gdy ktoś, pracując w cudzej firmie, mówi, że on jest odpowiedzialny za coś, podczas gdy może co najwyżej stracić pracę.
Ja mogłam stracić cały majątek.
Jednak z drugiej strony, była to okazja, żeby zarobić i żeby osiągnąć coś, z czego byłabym dumna.

Chciałam podjąć to wyzwanie.

Wtedy znajomy doradził mi, by zapytać doświadczonych menedżerów, których cenię i którzy odnieśli sukces.
Tak zrobiłam. Umówiłam się na 3 spotkania z moimi klientami prezesami.

Co zdziwiło mnie niezwykle, nie tylko żaden z nich mi nie odmówił, ale udzielili mi naprawdę przydatnych rad, które natychmiast wdrożyłam.

Pan Jan Wedel również nie odmówił mniej doświadczonemu Andrzejowi Blikle. I również udzielił mu niezwykle cennej rady.

Tak właśnie zrób również Ty.

Porozmawiaj z kimś, kogo cenisz.

Zapytaj co jej/jego zdaniem jest najważniejsze w Twojej sytuacji. I bardzo uważnie słuchaj, a potem przemyśl ich rady. Być może otrzymasz diament.

Po drugie, rada Pana Wedla zawiera precyzyjne wytłumaczenie szeroko podkreślanej „wartości dla klienta”.

Nie tylko dostarczana przez Ciebie wartość musi być doceniana przez Twoich klientów, ale przede wszystkim przez Ciebie.

Niedawno musiałam zwolnić pracownika w moim biznesie wynajmu mieszkań. Zastanawiałam się jak opisać profil poszukiwanego kandydata i wtedy przyszło olśnienie, czego nie uwzględniłam poprzednio.

Wynajmujemy pokoje dla studentów.

Zwalniany pracownik nie doceniał naszego produktu, bo nigdy nie musiał z podobnego korzystać.

A ja wynajmowałam miejsce do spania przez 10 lat. I zdarzało się, że miałam łóżko w pokoju wieloosobowym. Ale też spałam na podłodze u znajomych i musiałam czekać, aż wszyscy inni się położą, żebym ja mogła rozłożyć mój materac.

Ja wiem jak niezwykłą wartością, na pewnym etapie życia, jest własny pokój.
Dlatego ja nie mam najmniejszych wątpliwości, jaką wartość daję moim klientom. Choć oczywiście dziś stać mnie nie tylko na wynajmowany pokój, ale na własne mieszkanie, to nie zapomniałam, jak się czuje człowiek, gdy zaczyna życie w innym mieście i nie ma swojego bezpiecznego miejsca.

Taka pewność dotyczy każdego Twojego produktu.
Jeśli nie masz kłopotów z cerą, trudno będzie Ci naprawdę być dumną, że promujesz kremy na AZS.
Jeśli masz 20 lat, nie wiesz, co jest potrzebne, by zrobić makijaż i nie podkreślić zmarszczek.
Jeśli jesteś szczupła, może nie docenisz diet na odchudzanie. I tak dalej.

Jednak dziś naprawdę możesz znaleźć coś, co Tobie kiedyś pomogło lub teraz pomaga. Biznes oparty o ten produkt będzie dla Ciebie najlepszy.

Nie będziesz miała żadnych wątpliwości, że wnosisz wartość dla klienta, ale też będziesz z tego dumna.
Czego Ci życzę.