Twój telefon i komputer co pewien czas informują cię, że jest dostępna nowa wersja systemu i możesz go zaktualizować. Jeśli przez pewnie czas zignorujesz ten komunikat, to w końcu pewnego dnia system sam się wyłączy i zaktualizuje.

A czy pomyślałaś/-eś, że ten mechanizm jest uniwersalny? Istnieje w całym świecie, tylko być może dotychczas świadomie go nie używałaś /eś.

Wprowadzanie zmian

W odniesieniu do życia raczej mówimy o wprowadzaniu zmian, a nie o aktualizacji. A słowo zmiana ma złą prasę. Zwykle o zmianach wspominamy, gdy są na gorsze.

Radosne zaczynanie od nowa jest przywilejem młodości: nowa szkoła, pierwszy dyplom, pierwsza miłość i praca, nowy dom. A potem większość z nas chce, żeby przyszedł ten moment kiedy, od teraz do zawsze, „żyli długo i szczęśliwie”.

 

Ja dziś mam 58 lat i właśnie zaczynam od nowa

Już często osoby, które mają 40 lat, uważają, że jest za późno by zacząć nową firmę, nowy zawód czy nowy związek albo przeprowadzić się do nowego miasta.

A ja jestem o całe „dochodzenie do dorosłości” starsza. To przecież nie wiek na zmiany, a na pewno nie tak radykalne jak zaczynanie od nowa !

 Na szczęście mam trochę łatwiej. Całe moje życie jest związane ze zmianą – wiele lat przepracowałam jako konsultantka od wdrożeń finansowych systemów informatycznych.

Nie tylko sama doświadczałam zmiany miejsca pracy wraz z każdym nowym projektem, nie tylko mierzyłam się z lękiem pracowników klienta (w działach księgowości !!), ale doświadczyłam zmiany całego światowego paradygmatu, gdy pojawił się internet.

To całkowicie zmieniło sposób życia, pracy i prowadzenia biznesu (przy okazji straciłam pracę gońca na uniwersytecie 🙂 🙂

 

Cały świat się zmienia 

Gdybyśmy chwilę zastanowili się nad ostatnimi 50 latami, to na świecie zmieniło się wszystko.

Jeszcze po maturze dorabiałam jako telefonistka na centrali międzymiastowej, gdzie kablami zestawiałam połączenia, na które abonenci czekali czasem cały dzień. Dziś każdy ma telefon, a niektórzy więcej niż jeden. I nikt nie pamięta, gdy zdarzyło się coś niespodziewanego, wysyłano telegram.

Pamiętam czasy sprzed komputerów i drukarek. W czasie studiowania informatyki na UJ-ocie doświadczyłam dostawy i odpakowywania pierwszego komputera osobistego IBM. Wcześniej pisałam programy do obsługi komputerów, których nigdy nie widziałam. Początkowo spotykałam tylko panią w okienku, gdzie zostawiałam pliki kart perforowanych i za kilka dni odbierałam wydruki. Później miałam dostęp do „końcówki”, czyli klawiatury z monitorem i kablem do prawdziwego komputera, który zajmował gdzieś całe piętro budynku. Dlatego ten PC IBM oglądaliśmy wraz z pracownikami instytutu jak neandertalczycy ogień.

Dziś każdy w kieszeni ma smartfon o znacznie większych możliwościach, niż miał ten komputer zaledwie 30 lat temu.

 

Zmiana naszego życia

Dlaczego więc skoro radykalna zmiana otacza nas na co dzień, tak źle reagujemy, gdy pomyślimy, że przydałaby się zmiana naszego życia?

Okazuje się, że cały nasz podstawowy system operacyjny jest zmianom przeciwny, bo są związane z niepewnością. A on został tak stworzony, by zapewnić nam przeżycie NA PEWNO, a nie jak wszystko pójdzie dobrze.

A przecież wiadomo, że jedyne co o przyszłości wiemy na pewno, to że jest niepewna 🙂 🙂

Gdy tylko nasz umysł usłyszy słowo „zmiana”, natychmiast odwraca naszą uwagę i dla pewności podsuwa nam wizje wszystkich nieszczęść, jakie mogą nas spotkać w związku z nowym życiem.

Absolutnie nie ma sensu z tym walczyć.

Trzeba to jakoś oswoić.

 

Aktualizacja

I tu zachęcam cię do przyjrzenia się bliżej słowu „aktualizacja”.

Słowo aktualizacja jest skierowane na dogonienie postępu świata, na pozytywną poprawę. To słowo pachnie wiatrem przygody !!

Na to słowo twój umysł wchodzi w stan oczekiwania. I tu jest właśnie ten wytrych.

Bo oczekiwanie i ciekawość to najbardziej zasobne stany świadomości.

Zaczynamy rozglądać się wokół i przystępujemy do działań.

Dokładnie o to chodzi.

Październik to idealny czas w roku na taką aktualizację.

Dzieci w szkołach, za nami wakacje, a może przeprowadzka do lepszego domu, wszyscy mówią o uczeniu się.

Możesz i ty wskoczyć na tę falę, ze słowem „aktualizacja” na ustach.

 

Anthony Robbins mówi, że progres nadaje poczucie sensu życiu.

I wiem, że w tłumaczeniu na polski powinno tu być słowo „postęp”, ale nie chodzi tu o postęp, ale raczej o poprawianie swoich wyników.

Dlatego do swojego języka, wbrew wymaganiom purytańskich polonistów, wprowadziłam słowo progres. A „zmianę” zastąpiłam „aktualizacją”.

I każdego dnia aktualizuję swoje życie, by być bliższą prawdy, niż byłam wczoraj, choćby o ułamek milimetra.

 

A jak to jest u Ciebie? Wgrywasz aktualizacje, aby być na bieżąco ze światem? Aby poprawić swoje rezultaty choćby o milimetr? Zastanawiasz się, jakby to było z tą nową wersją systemu?

Słuchaj wielkiego Tony Robbinsa — rób tak. To naprawdę daje poczucie sensu życia. 

Nawet jeśli myślisz źle o zmianach, to na aktualizację nigdy nie jest za późno!!