Urlop w dzisiejszych czasach to nie jest wyłącznie odpoczynek. To okazja do tego, żeby pokazać jak wspaniale żyję.
W mojej książce piszę:
…„Żyjemy w czasach selfie i social mediów. Wszystko, co robimy, pokazujemy całemu światu na zdjęciach na naszym wallu. A zaraz potem, sprawdzamy co „wrzucili” inni – znajomi, celebryci, influencerzy. I oczywiście – porównujemy. Czy jestem tak samo piękna? Czy jestem tak samo bogaty i przystojny?
Niestety, najczęściej wypada, że nie.
Dopiero od niedawna mówi się głośno, że zdjęcia celebrytów, modeli i modelek, są poddawane obróbce i korekcie. Dlatego nie ma fizycznej możliwości, żeby Twoje ciało wyglądało tak, jak te na zdjęciach. Po prostu dlatego, że nie ma takich ciał. Człowiek ma anatomicznie inne proporcje. Rzeczy i miejsca nie mają tak intensywnych kolorów.
Tysiące ludzi wpada w depresję, patrząc na to idealne życie innych, na ich idealne wakacje, rodziny, domy i ciała. Automatycznie porównują do tego siebie, bo trudno im zapamiętać, że to nie jest życie, tylko sztuka teatralna. (…)”
Jednakże przecież wiesz, jak było naprawdę u Ciebie. Nie wiesz jednak, jak było u innych.
Może te zdjęcia jednak nie kłamią i ONI mieli lepsze wakacje.
Dlatego wracasz z obawą i niepokojem. A to przekłada się na nieokreślone niezadowolenie i zniechęcenie.
Naukowcy nazwali to „depresją pourlopową”.
Jeśli wymyślono na to nazwę, to zjawisko musi być powszechne.
Na szczęście nie musisz się temu obniżonemu nastrojowi poddawać. Wystarczy świadomość i dobry plan.
- Zrób listę tego, co podobało się TOBIE na Twoim urlopie.
Może to być to, że nie musiałaś gotować albo to, że w końcu mogłaś w spokoju pogotować. Twoja sytuacja jest tylko Twoja i tylko Twoje są przyjemności z urlopu.
Uświadom sobie, że właśnie to sprawiło TOBIE przyjemność i nie daj sobie wmówić, że dyskoteki każdego wieczora są lepsze. - Daj sobie czas na powrót do codzienności.
Stwórz sobie małe rytuały: może wstaniesz wcześniej i wypijesz kawę w spokoju i ciszy. A może potańczysz, gdy nikt nie widzi.
Ja zachęcam Cię do świadomej obserwacji natury, to przynosi ukojenie. Skorzystaj z poniższego ćwiczenia uważnego patrzenia.
Kiedy wymyśliłam to ćwiczenie na jeden z kursów, był początek listopada i złota polska jesień. Przepych kolorów, który był tuż za granicą rzęs, zainspirował mnie do zaproponowania tego uważnego patrzenia.
Proponuję dwie wersje praktyki: na dzień deszczowy i słoneczny. Obie zajmują tyle czasu, ile chcesz, jednak nie potrzeba więcej niż dziesięć minut. Obie, jako główny cel, stawiają sobie świadomość tego, co widzisz i tego, jak to na ciebie oddziałuje. Dlatego, uświadamiaj sobie nie tylko obrazy, ale również, co czujesz wtedy, gdy patrzysz.
Wzrok – ćwiczenie „świadome patrzenie na dzień deszczowy”
Usiądź w pomieszczeniu, przed szybą, na której są krople padającego deszczu. Na chwilę zamknij oczy i skup uwagę na oddechu. Świadomie bierz wdech i świadomie wypuszczaj powietrze. Wdech…. i wydech.
Teraz otwórz oczy. Skup uwagę na deszczu. Zauważ, że możesz tak wyostrzyć wzrok, żeby widzieć deszcz. Może będą to pojedyncze krople, a może całe strugi. Patrz spokojnie, jak woda spływa na dół. I zauważ, że równocześnie, choć nie skupiasz się na tym, widzisz nieostro inne plany. Widzisz krajobraz „za” deszczem, widzisz też szybę, ramę okna, fragmenty swojego ciała, a może także cień rzęs, nosa czy okularów.
Teraz przenieś uwagę na krajobraz „za” deszczem. Zauważ kształty, kolory, patrz „na wszystko”, na ogół, bez wyróżniania żadnego obiektu w sposób specjalny. Zwróć uwagę na to, czy krajobraz jest nieruchomy, czy jest tam ruch. I znów zauważ, że patrząc „za” deszcz, równocześnie, choć nieostro, widzisz szybę, ramę okna, fragmenty swojej twarzy, czy ciała.
Cały czas patrząc, bądź świadoma oddechu. Wdech i wydech.
Teraz przenieś uwagę na szybę. Skup widzenie na kroplach deszczu na szybie. Uświadom sobie istnienie szyby, jej przezroczystość i stabilność. I to, jak spływają po niej krople deszczu. A może niektóre stoją, zatrzymały się w swojej drodze. Uświadom sobie, jak wygląda krajobraz za szybą, oglądany poprzez krople deszczu na szybie. Uświadom sobie, że widzisz go, choć nieostro. Zauważ też, że widzisz ramę okna, parapet, a także fragmenty swojego ciała.
Znów popatrz na chwilę w dal. I zamknij oczy.
Przez moment wróć uwagą do oddechu. I teraz uświadom sobie emocje i odczucia, które wywołało w tobie to ćwiczenie. Co odczuwasz na myśl o tym, co widziałaś? Może jest to radość, zaskoczenie, wdzięczność, zdziwienie? Może jakieś inne odczucia? A może nic. Cokolwiek czujesz, jest w porządku.
Zbliżamy się do końca ćwiczenia. Pozostań jeszcze przez chwilę z tymi doznaniami, a potem otwórz oczy.