Audrey Hepburn – jedna z aktorek wszech czasów, która jako ambasadorka dobrej woli UNICEF bez wahania jeździła w sam środek konfliktów, by nagłaśniać sytuację najbardziej bezbronnych.

Urodziła się 4 maja 1929 roku jako belgijska arystokratka, baronówna van Heemstra.

Jej rodzice rozwiedli się, co Audrey nazywała w wywiadach traumą.
Mimo tego w normalnym świecie opływałaby w dostatki.

Niestety jej dzieciństwo przypadło na czasy wojny i było trudne.

Cierpiała głód, uciekła z transportu z łapanki, przez całe życie śniły jej się koszmary wojenne.

poznałam, czym jest paniczny ludzki strach, gdy miałam zaledwie kilkanaście lat. Widziałam go, czułam, słyszałam – i on nigdy nie odejdzie. To nie był senny koszmar; ja tam byłam i to wszystko się wydarzyło.” – powiedziała w jednym z wywiadów.

Jakby na przekór doświadczeniom, zawsze pragnęła otaczać się pięknem – wiele lat uczyła się tańca i nawet, tuż po wojnie, w 1946 roku, zadebiutowała jako tancerka.

Jednak po przeprowadzce do Londynu odkryła, że chce być aktorką. Zaczęła uczyć się i szukać ról.

Niedługo później zagrała pierwszą epizodyczną rolę w filmie. Dorabiała pozując do żurnali mody i będąc sekretarką.
18 maja 1949 roku, czyli gdy miała lat 20, dostała pracę w rewii Cambridge Theater.

Wiele castingów i 4 lata później, w 1953 roku, wystąpiła z Gregorym Peckiem w „Rzymskich Wakacjach”. 

Wtedy zaczęła się jej oszałamiająca popularność

A potem mieliśmy okazję podziwiać ją w różnych filmach przez wiele lat. Nazywano ją „uosobieniem elegancji”, „ikoną”, „produktem”, a jej wizerunek filmowy z tamtych czasów – gładko zaczesane włosy, długa suknia, rękawiczki i papieros w długiej lufce –  do dziś można znaleźć na plakatach, tapetach czy kubkach.

Gra dużo i w 1967 jest zmęczona, więc postanawia zakończyć karierę.

Jeszcze tylko jedna prośba znajomego – poprowadzi galę dobroczynną.

Nie lubi takich występów – jest nieśmiała i przemawianie bardzo ją stresuje. Jednak to właśnie ta gala zmienia jej życie.

Dociera wtedy do niej jak wiele może zdziałać dzięki swojej popularności.

Zostaje ambasadorką UNICEF.

Niezwykle zaangażowaną ambasadorką.
Nie tylko bez zastanowienia jeździ z pomocą w teren, ale w 1989 roku postanawia zagrać u Spielberga i ponad milion dolarów gaży przeznaczyć na prowadzone przez UNICEF akcje.

Dziś wikipedia pisze o niej: „brytyjska aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna, a także działaczka humanitarna oraz filantropka. Ikona kultury popularnej, mody i stylu.”

W 1992, w uznaniu za zasługi na rzecz humanitaryzmu, została odznaczona przez prezydenta George’a H.W. Busha Medalem Wolności.

Zmarła w 1993 roku.

Nakręcono o niej wiele filmów i napisano książki. Jedna z nich – Audrey Hepburn Wojowniczka – jest obecnie w sprzedaży.

Przygotowując się do napisania tego artykułu przeczytałam tę książkę.
Dzięki temu jeszcze bardziej podziwiam Audrey i jeszcze bardziej mnie inspiruje.

„«Trzeci Świat» to termin którego bardzo nie lubię, ponieważ wszyscy jesteśmy jednym światem. Chcę, aby ludzie wiedzieli, że większa część ludzkości cierpi” – mówiła.

Zapamiętam ją i jako księżniczkę Annę, i jako Wojowniczkę.

Zostawiła świat lepszym niż go zastała.